Nie przegap

Tibia a level

Przez: Michał Krupiecki na 21 grudnia 2011

Wbijanie lvla w Tibi możemy tak podzielić.. albo robimy to łatwo, ale wolno lub szybko, ale z trudem. Można wypośrodkować, ale ja skupię się na tych skrajnościach. Łatwo, ale wolno to oczywiście ustawianie bota jak najczęściej.
Exp leci naprawdę wolno (w porównaniu do expienia „ręcznie”) ale nie musimy siedzieć przy komputerze.. poza tym dostajemy naprawdę spore ilości złota z różnych źródeł, chociażby lootbaga (którego te lepsze boty potrafią robić, co jest NIESAMOWITE). Czy się opłaca? Jest ryzyko, że zginiemy (czy to od potworków czy od zazdrośników/random PK/wrogów) ale nie musimy tych kilku/kilkunastu godzin dziennie spędzać przed pikselami goniąc naszym kwadratem jakieś prostokąty. Drugi sposób? Dużo pracy, ale lvl leci baaardzo szybko. Oczywiście mówię tutaj o POWER GAMING. Czyli wstajemy raniutko, zajmujemy expowisko, siedzimy kilka godzin, wracamy do bazy, uzupełniamy zapasy, wracamy na expowisko.
I tak w kółko. Oczywiście wrzucamy sobie do dziury (czy tam gdziekolwiek indziej, nieistotne) dużo zapasów w worku.. w przypadku paladyna czy maga oczywiście są to manasy (ja expię z maną moim palkiem) lub w przypadku knighta oczywiście manasy + health poty. Świetnie można się wybić w ten sposób, ale poświęcamy na grę wiele godzin z dnia.. czy warto? Odpowiedzmy sobie sami – wolimy mieć duży lvl szybko czy wolno. A czasu wolnego dużo czy mało 😀 Ja wybrałem dużo wolnego czasu i wolno duży lvl. I jestem zadowolony, nie powiem. Jeżeli chcemy cokolwiek znaczyć na serverze PVP na którym gramy to musimy być w teamie, nieważne czy sami go założymy, czy też dołączymy do już istniejącego. Naprawdę nie da się grać na świecie PVP (szczególnie tym aktywnym w relacjach SDkami między graczami) bez znajomych, dzięki którym będziemy mogli robićto na co mamy ochote, nie uginając się pod presją kilku wysokolvlowych gości. Jednak jak taki team zorganizować? Podstawa to oczywiście sensowny poziom.
Kiedy już go mamy należy się zastanowić czy zakładamy team czy dołączamy do istniejącego. Polecam założenie własnego, gdyż znamy wtedy wszystkich i mamy nad tymi sprawami kontrolę. Bez Ventrillo lub Teamspeak’a ani rusz. Każdy z graczy powinien mieć włączone VT / TS zawsze, gdy są online, a w czasie wojen powinni zaglądać na VT przed zalogowaniem się. Kolejna ważna sprawa – jeżeli biją jednego z waszych, to nie zostawiacie go na pastwę losu i wrogich SDków. Należy go bronić, niezależnie czy uhamy go z bezpiecznego miejsca czy też wypychamy wrogów ostrzeliwani SDkami.
Nigdy nie zostawiajcie przyjaciela wrogom, to niesolidarne i może dojść nawet do rozpadu teamu – nikt nie chce być w teamie z ludźmi, którzy mają go gdzieś.Przed wyborem świata, na którym będziemy grać radzę się kilka razy zastanowić. Możemy rozpatrzeć wszystkie plusy i minusy obu światów, jednak opinia końcowa będzie oczywiście za światem PVP, na którym sam gram i nigdy nie będę grał na non pvp. Po prostu uwielbiam się bić z innymi graczami. Non pvp ma kilka bardzo mocnych wad, które mnie odstraszają. Po pierwsze nic nie możemy zrobić innym graczom.
To jest okropne, gdyż każdy dziesięciolatek nie potrafiący grać może zacząć nas obrażać, przeszkadzać w grze (blokowanie respa, blokowanie przejścia, cokolwiek) a my absolutnie nic nie możemy mu zrobić. Szerzy się złodziejstwo (właśnie z tego powodu), kombinowanie, chamstwo. Pozatym co zrobimy jak już wbijemy ten wysoki lvl? Dalej expimy, bo nic innego nie ma do roboty?
Masakra, nigdy się na to nie zdecyduję. Natomiast na świecie PVP wygląda to zupełnie inaczej. Wbijemy lvl i rozpoczynamy jakąś wojenkę, możemy pobawić się w trapowanie ludzi, w OB, w huntowanie ludzi. A jak ktoś nam podpadnie, lub po prostu mamy ochote – zabijamy go, a on musi kilka godzin grać, żeby odrobić straty. Sadystyczna przyjemność, mniam 🙂

O Michał Krupiecki

Kocham pisać artykuły o wszystkim !