Nie przegap

Gospodarka w Heroes

Przez: na 19 lutego 2012

Heroes of Might and Magic to w gruncie rzeczy gra strategiczna, podczas gry musimy zbudować dosyć mocną gospodarkę, aby móc równać się z przeciwnikami, ba – nawet ich pokonywać. Co innego jeżeli wróg jest jeden, co innego jeżeli ich jest siedmiu. Wtedy może być mniej ciekawie. Jednak niezależnie ilu przeciwników musiym rozwalić, to nie zrobimy tego nie mając stałych (wysokich) dochodów królestwa.
Bez surowców nie pobudujemy nowych koszarów czy innego syfu produkującego jednostki, lub po prostu nie będziemy w stanie wykupić całego wojska. Najważniejsze jest oczywiście złoto, jednak w początkowej fazie równie ważne są drewno i kamień. Bez nich ani rusz, nawet mając całe góry złota nie będziemy w stanie nic zrobić, gdyż najgorszą partią wojska z zamku niewiele możemy zdziałać.
Nawet jeżeli nie mamy złota na wykupienie ich, to pozostaje świadomośc, że kiedyś to zrobimy – a im szybciej wybudujemy kolejne koszary tym tego wojska nagromadzi się więcej – nasza armia naprawdę wzrośnie w siłę. Starajcie się zajmować jak najwięcej kopalni, nawet, jeżeli wiecie, że nie będziecie w stanie ich wybronić – zawsze kilka jednostek surowca więcej.W Heroes of Might and Magic mamy tylko jeden cel do wykonania – zniszczenie przeciwnika. Nawet, jeżeli (teoretycznie) powinniśmy powiedzmy wykopać skarb czy pokonać jednostki neutralne, to zazwyczaj i tak kończymy grę po prostu wyniszczając wszystkich wrogów. Weźmy na przykład misję, gdzie celem jest wybicie po kolei całych hord smoków, aby dojsć do kilkunastu kryształowych smoków, które oczywiście co tydzień zwiększają swoją liczebnośc.
Nierealne do zrobienia z jednym czy dwoma zamkami, gdy przeciwnicy grasują koło nas. Dlatego też wybijamy wroga, zajmujemy jego zamki, zbieramy wojsko i potem śmiało możemy uderzyć na neutralne jednostki (o ile w danej misji nie skończymy gry po zniszczeniu wszystkich wrogów, jak to sięczęsto dzieje z tego co zauważyłem). Pamiętajmy więc o tym, to się naprawde opłaca.
Wiadomo, potem z każdym tygodniem zyskujemy przewagę ,gdyż możemy do armii wrzucić więcej wojska (z wielu zamków) niż dodaje się neutralnych potworków, dlatego warto czekać naprawdę długo. Jeżeli z kolei ruszymy na nie jak najszybciej to może się okazać, że albo przegramy bitwę i stracimy całe wojsko, lub wygramy ją z wielkim trudnem, a wróg już bez żadnych problemów dobije nas i wygra grę. W Heroes of Might and Magic mamy do wyboru całą gamę różnorakich jednostek do wyboru, jednak z tych wszystkich ja najbardziej lubię łuczników. Nieważne czy strzelają z łuku, rzucają piorunami, porażają oczami (na odległość.. sic!) czy cokolwiek innego. Ważne, żeby wróg tracił wojsko zanim do mnie dojdzie. Uwielbiam to, gdyżza każdym razem, gdy tracę wojsko to jestem zły – no chyba, że w walce z przeciwnym bohaterem, wtedy mogę zdzierżyć tą stratę paru jednostek. Generalnie takta taktyka jest bardzo opłacalna, gdyż jak wiadomo im dłużej zbieramy wojsko tym go mamy więcej – to raczej oczywiste.
Podczas gdy przeciwnicy tracą w każdej walce jakieś jednostki (nawet jeśli mało, to jeżeli stracą po 10 jednostek w każdej walce, a walk takich będzie 20 to już mamy 200, a to liczba, która może nawet przesądzić i wyniku bitwy). Dlatego zawsze na początku usiłuję zdobyć jak najwięcej jednostek strzelających, dopiero potem podmieniając wojsko w takim stosunku, żeby było jak najskuteczniejsze. Takie jednostki jak Tytani są bardzo fajny, gdyż atakują z dystansu bardzo mocno, nie tracąc siły ataku z bliska – to rzadkość i „łuczników” 😉 Podczas gry w Heroes of Might and Magic możemy zauważyć, że komputer zawsze, ale to absolutnie ZAWSZE robi całą masę różnorakich bohaterów, nieistotne jest dla niego to, czy reprezentują oni jego królestwo czy tez nie. W każdym razie biegają takie cymbały po całej mapie i denerwują gracza zabierając kopalnie takimi bohaterami, którzy najcześciej nie mają o wiele więcej wojska niż początkowo dostają. Taktyka ma swoje zalety i wady, jak zresztą każda. Zaletą (moim zdaniem ogromną) jest to, że bez problemu zajmują większość kopalni przeciwników, nawet jeżeli zostaną one zabrane spowrotem po kilku turach, to komputer zawsze ma te kilka jednostek rtęci czy kryształu więcej. Drugą zaletą, której niestety komputer nie wykorzystuje jest idealna mobilność wojska, możemy przerzucać jednostki przez całą mapę dzięki siatce takich herosów, i nasz głowny bohater stojący tuż przed zamkiem wroga dostaje posiłki z oddalonych o kilka czy kilkanaście tur zamków. Dużą wadą natomiast jest kosztowność takich operacji. Każdy bohater to w końcu dwa i pół tysiąca złota, a to dosyć sporo, szczególnie jeżeli nie dysponujemy całą masą różnorakich zamków. No i jeżeli gracz próbuje takiej taktyki to niestety musi wszystkimi ciągle łazić, mi na przykład szkoda by było na to czasu 😉

O admin

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *