Kilka lat temu, a konkretnie w 2010 roku w życie weszła sejmowa ustawa, która skutecznie utrudniła funkcjonowanie w społeczeństwie wszystkim miłośnikom puszczania pieniędzy z dymem, czyli palenia papierosów. Przypomnijmy – wyżej wspomniana ustawa zakazuje palenia w miejscach publicznych, w tym w barach, pubach czy kawiarniach.

Klimatu znanego z amerykańskich filmów lat 70 – kiedy to w zadymionych knajpach, przy piwie i papierosie prowadziło się długie dyskusje o życiu, nie uświadczymy już nigdy w Polsce. Zakaz ten, w przeciwieństwie do tak modnych w Polsce martwych przepisów (przestrzeganie prędkości na autostradzie, zakaz spożywania alkoholu w parkach), jest przez właścicieli lokali gorliwie przestrzegany.

papierosy

Mają na to wpływ oczywiście bardzo wysokie kary – które grożą właścicielowi lokalu, w którym zezwala się na rozpustę polegającą na paleniu papierosów w towarzystwie tych, którzy żyją zdrowo i nie życzą sobie, by ich drogi oddechowe bombardowane były toksycznymi substancjami. I nic dziwnego – wystarczy przeczytać etykietę jakichkolwiek papierosów, by uświadomić sobie, że mogą powodować one: impotencję, spadek płodności, nowotwór (przede wszystkim płuc i dróg oddechowych, ale też innych organów), żółknięcie i wypadanie zębów oraz wiele innych, wątpliwych atrakcji i przyjemności.

Z tego powodu od ponad pięciu lat w Polsce palacze – są izolowani od reszty społeczeństwa, a o wyborze lokalu na spędzenie wieczoru w towarzystwie przyjaciół decyduje wśród palaczy przede wszystkim pytanie: czy jest tam jakaś palarnia? Brak palarni w pubie daje się we znaki palaczom szczególnie zimą, kiedy wyjście na papierosa związane jest z ubieraniem się i marznięciem na dworze. Osobną kwestią jest zapach rękawiczek, w których trzyma się papierosa zimą.

Zimno doskwiera palaczom bardziej niż zapach i zaduch w palarniach – aczkolwiek jeśli palarnie mają zapewnioną dobrą wentylację, nie jest to aż tak dotkliwe, a siwy dym nie przysłania widoczności. Niestety, wciąż tylko mały procent pubów i barów posiada wyodrębnione miejsca dla palaczy. Szkoda, bo inwestycja w taką przestrzeń mogłaby zwrócić się z nawiązką – statystyki mówią, że ponad połowa gości pubów w piątkowe wieczory chętnie pali papierosy, nawet jeśli nie robi tego na co dzień i chętniej wybrałaby lokal, w którym takie miejsce się znajduję. Jest to bardzo duży, pozostający wciąż do zagospodarowania target – szczególnie w dużych miastach, gdzie większość młodych ludzi i studentów spędza weekendy w knajpach.

papierosy2

Palarnie tworzone są zresztą nie tylko z troski o palaczy – ale przede wszystkim o tych, którzy papierosów nie palą i nie chcą być narażani na ich trujące działanie. Faktem jest, że w wielu lokalach zakaz palenia papierosów jest mimo wszystko nagminnie łamany. Ochrona przed biernym paleniem to minimum, jakie właściciel pubu musi zapewnić swoim klientom, więc albo wygoni palące towarzystwo na zewnątrz (co może być trudne, gdy ma do czynienia z osobami, którym daleko do trzeźwego stanu umysłu), albo zainwestuje w końcu w dobrze wentylowane pomieszczenie dla palaczy.

źródło: http://kabinydlapalaczy.eu/technologia/