Nie przegap

Alkoholizm – dlaczego i jak ludzie uzależniają się od picia?

Przez: Michał Krupiecki na 25 lutego 2019

Alkoholizm w społeczeństwach pierwotnych

Alkohol pojawił się na świecie wraz z pojawieniem się ludzi, a właściwie społeczeństw ludzkich. Czy wiecie, że trunek ten znali już mieszkańcy paleolitu? Dlaczego ludzie pierwotni sięgali po alkohol?

Człowiek pierwotny pije, bo boi się trudnej do ujarzmienia przyrody…

Naukowcy stwierdzają, że w społeczeństwach pierwotnych alkohol pełnił funkcje odżywcze i psychologiczno – społeczne. Przede wszystkim redukował lęk. Obserwując społeczeństwa pierwotne stwierdzamy więc, że to lęk napędza ludzi do picia. A antropolodzy kulturowi przyznają, że ludzie paleolitu odczuwali mnóstwo lęków i strachów. Ich lęki napędzała głównie przyroda, czyli burze, groźne zwierzęta i wiele niemożliwych do wytłumaczenia zjawisk. Człowiek pierwotny nie umiał sobie tych zjawisk wytłumaczyć, nawet nie wiedział, skąd się biorą dzieci (zjawiska przyrodnicze oraz kwestie poczęcia tłumacząc magią i działaniem zaświatów), więc odczuwał lęk. Był to lęk przed nieznanym.

I jak tu się nie napić?

Bo wyobraźcie sobie takiego bezbronnego mieszkańca jaskiń. Jest na świecie i właściwie nie wie, po co, nie wie skąd się wziął i dokąd zmierza. Co jest celem jego życia – tego jeszcze nie wie, bo nawet nie może odwołać się do żadnej filozofii. Wokół niego jest tylko budząca przerażenie przyroda. Ludzie pierwotni bali się także choroby, śmierci, walk wewnątrzplemiennych czy nieurodzaju.

I jak tu się nie napić?

Jeśli i wy zadajecie sobie coraz częściej to pytanie, to może czas najwyższy skorzystać z ośrodka takiego jak terapiakobiet.pl leczącego uzależnienia od alkoholu u kobiet i praktykującego specjalne mityngi oraz warsztaty terapeutyczne, które przede wszystkim uczą zrozumienia swojego zachowania.

Bez piwa nie ma obrzędu

O tym, że ludzie pierwotni pili dużo alkoholu, świadczy duża rola tegoż alkoholu w praktykach magicznych. Przedstawiciele bantuskiego plemiona Tiriki do dziś w czasie obrzędów piją piwo. Starsi mieszkańcy plemienia Tiriki składają swoim przodkom ofiarę z krwi wybranego specjalnie na tę okazję koguta, a potem polewają leżące na grobach przodków głazy piwem. Przy tym modlą się, proszą o zdrowie i pokój oraz zapraszają przodków do napicia się. Na końcu wszyscy piją razem piwo, wszyscy, czyli żyjący i nieżyjący przedstawiciele plemienia. W podobny sposób praktykują również Masajowie, którzy w sytuacjach stresowych, kiedy trzeba podejmować decyzje, piją wytwarzane z miodu piwo. Podobno u niektórych Masajów trunek ten wyzwala nawet umiejętność przewidywania przyszłości.

Europejczycy kontrolują picie

Co ciekawe, pierwsi Europejczycy – podróżnicy i misjonarze, którzy zetknęli się z pierwotnymi zwyczajami picia alkoholu, postrzegali je przyjmując moralizujący punkt widzenia. Czyli po prostu krytykowali picie. Na przykład niejaki ojciec Lorenzo da Lucca opowiadając o kongijskim plemieniu Sojo, zauważył ze zgorszeniem, że przedstawiciele tego plemienia nic nie robią tylko piją.
Rzeczywiście, wino odgrywało w plemieniu Sojo dużą rolę, bo ludzie ci raczyli się owym trunkiem zarówno z okazji spotkań towarzyskich, jak i transakcji handlowych oraz z okazji świąt, zaślubin czy rytuałów i obchodów ku czci przodków.

Krótko mówiąc, częste picie alkoholu doprowadziło do rozwoju systemów normatywnych regulujących spożywanie trunków. Trzeba też zauważyć, że w wielu społeczeństwach pierwotnych alkohol nie był w ogóle znany i dopiero rozpowszechnił się wraz z przybyciem Europejczyków, doprowadzając do rozpicia się społeczeństw takich jak indiańskie, które miały po prostu słabą głowę do alkoholu.

Kobiety bronią przed rozpiciem się

Bardzo dużą rolę w przeciwdziałaniu destrukcyjnym i agresywnym zachowaniom pijackim odgrywają kobiety. Na przykład u Indian Tehuelche do dziś niepijące młode kobiety odbierają pijanym mężczyznom ostrą broń taką jak noże czy siekiery i ukrywają w specjalnej skrytce, o której wiedzą tylko one. Z kolei Indianki Warran mają taki sposób na pijanych mężów, że układają wstawionego delikwenta w hamaku i wiążą mu ręce oraz nogi. Podobno tak skrępowany alkoholik przypomina skrępowanego w beciku niemowlaka.

O Michał Krupiecki

Kocham pisać artykuły o wszystkim !